Praca na pełen etat, zajęcia ze studentami, tłumaczenia, codzienne obowiązki… a gdzieś pomiędzy tym wszystkim — przygotowania do egzaminu na tłumacza przysięgłego języka angielskiego.
Nie mam kilku wolnych godzin dziennie na naukę. Dlatego zamiast czekać na moment, kiedy „będę miała więcej czasu”, staram się wykorzystać ten, który mam.
Staram się pracować z językiem choćby przez kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Jednego dnia jest to fragment tłumaczenia, innego kilka terminów do glosariusza, jeszcze innego tekst prawny przeczytany po polsku. Przygotowania do tego egzaminu coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie zawsze wygrywa liczba godzin. Ogromne znaczenie ma systematyczność.
Jednym z największych bonusów świetnego kursu przygotowującego do egzaminu okazały się znajomości, które dzięki niemu nawiązałam.
Regularnie spotykamy się, motywujemy, wymieniamy materiałami i przesyłamy sobie wykonane tłumaczenia do wzajemnej weryfikacji.
Bo czasami dopiero druga osoba zauważa, że rozwiązanie, które wydawało nam się
oczywiste, wcale takie oczywiste nie jest. Dziękuję dziewczyny!
Systematycznie tworzę własną bazę terminologii: prawo cywilne, karne, spółki, postępowanie sądowe, administracja, finanse, gospodarka…
Nie zapisuję tylko pary:
roszczenie – claim
Dodaję kontekst, alternatywne odpowiedniki, kolokacje i informację, kiedy danego terminu użyć, a kiedy lepiej go unikać. To podwójna nauka: najpierw podczas tworzenia glosariusza, a później podczas kolejnych
powtórek.
To było dla mnie jedno z ciekawszych odkryć. Przy tłumaczeniu z angielskiego coraz częściej okazuje się, że problemem nie jest
zrozumienie angielskiego terminu. Problemem jest znalezienie naturalnego i właściwego dla polskiego języka prawnego odpowiednika. Dlatego sięgam po polskie akty prawne, orzeczenia, pisma procesowe i dokumenty urzędowe.
Bardzo lubię stronę internetową Textem – szkoła dla tłumaczy i biuro tłumaczeń.
Można tam znaleźć materiały dotyczące zarówno pisemnej, jak i ustnej części egzaminu oraz rekomendacje literatury. Textem udostępnia również bezpłatny cykl „Rozgryź egzamin na tłumacza przysięgłego!” — 10 maili z listami zagadnień, nagraniami i materiałami
pomagającymi uporządkować przygotowania.
I jest jeszcze jeden, może trochę mniej oczywisty, ale dla mnie niezwykle ważny element
przygotowań: tworzenie z Wami profilu @translator_dmankowska. Kiedy przygotowuję dla Was posty, sama muszę sprawdzić źródła, porównać konteksty i zastanowić się, dlaczego właśnie ten odpowiednik jest właściwy.
A kiedy piszecie mi, że @translator_dmankowska pomaga Wam w nauce Legal English — dostaję kolejną porcję motywacji, żeby następnego dnia znów znaleźć te 20 minut.
Nie przygotowuję się więc do egzaminu „idealnie”.
Przygotowuję się regularnie.
Dziękuję!
dr Dominika Mańkowska
translator.mankowska@gmail.com
Wrocław | Trójmiasto
Firma
Info
Social media
Strona opracowana w WebWave.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności.